J.Kostorz & R.Żółkiewicz. KOSTORZ-ŻÓŁKIEWICZ – hodowla gołębi pocztowych specjalizująca się w lotach gołębi młodych. Od kilkunastu lat w ścisłej czołówce w Polsce. 2 x Mistrzowie Polski w lotach gołębi młodych (2014 i 2019)
XII Wystawa Gołębi im. Adama Moczulskiego przeżywała prawdziwe oblężenie! Zainteresowanie odwiedzających przerosło oczekiwania organizatorów wydarzenia, które gromadzi miłośników i hodowców tych pięknych ptaków. Najlepsi wyjechali z Garwolina z pucharami! W weekend 11-12 listopada 2023r. w Garwolinie królowały gołębie!
Rok później, w 2000 roku gdy byłem w USA poznałem Pana Zenona Guzika - wielokrotnego mistrza Chicago i wspaniałego hodowcę gołębi pocztowych. Dostałem od niego 16 młódków po Jego najlepszych gołębiach. Od roku 2003 mialem przerwę w lotowaniu ponieważ studiowalem.W tym roku zaczynam wszystko od początku.
Najlepsi hodowcy nagrodzeni! XI Wystawa Gołębi Rasowych za nami. W weekend, 12-13 listopada 2022r., w hali sportowej przy ul. Żwirki i Wigury w Garwolinie, odbyła się XI Wystawa Gołębi im. Adama Moczulskiego, organizowana przez Warszawski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego. Najlepsi hodowcy zostali nagrodzeni.
Bourges 14873 gołębi. ANGELO (wnuk J. Artiest) 1 prov. Bourges 477 km.- 1033 gołębi. 2 nar. Bourges 8565 gołębi w’94r. Hodowla Houben - Jef, Luc i Nadia - to mistrzowie Belgii średnich dystansów. Od wielu lat jest to gwiazdy belgijskiego sportu gołębiarskiego.
Kup dla Hodowcy Gołębi w Portfele - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Kup Teraz!
.
Historia Stacji Rozpłodowej. Natural Breeding Station założona została przez nieżyjących już braci Noëla i Roberta De Scheemaecker, którzy w latach 1930-1950 osiągnęli wiele wspaniałych wyników w lotach gołębi i stali się wielkimi legendami tego sportu w Belgii i na świecie. Dzięki wielkiej fascynacji gołębiami Noël i Robert De Scheemaecker stale doskonalili swoją hodowlę i ciągle dokupowali gołębie od najbardziej liczących się hodowców w Belgii, Francji i Holandii. Na zdjęciu: Noël i Robert De Scheemaecker Od 1930 roku bracia De Schhmaecker wydawali też swój magazyn "Het Duivensport" (Sport Gołębiarski). Dzięki temu nawiązali dobre kontakty z wieloma wybitnymi hodowcami, takimi jak: Bracia Janssen z Arendonk, Huyskens-Van Riel z Ekeren, Georges Fabrys z Liege, Maurice Delbar z Rosne, Alous Stichelbaut z Lauwe, Arthus Bricoux z Jolimount, Paul Sion z Tourcoing we Francji oraz wielu innych. Dzięki temu Noël i Robert nie mieli problemu z nabyciem najwyższej jakości gołębi z tak sławnych hodowli. Hodowla braci De Scheemaecker systematycznie się rozrastała, tak że w 1956 roku mieli już wybudowane 55 gołębników, każdy po 25 m2 i od tego czasu pierwsze młode gołębie zaczęto wysyłać do klientów. Na tamte czasy stanowiło to nie lada wyzwanie ponieważ nigdy wcześniej nikomu nie udało się zgromadzić w jednym miejscu tak dużej ilości, tak wartościowych gołębi. Warto nadmienić, że gołębie te stały się fundamentem dla istniejącej do dzisiaj stacji rozpłodowej, która nadal wspaniale prosperuje. Gołębie dostępne dla hodowców. Gołębie ze stacji od początku sprzedawane były za minimalną cenę, tak aby każdy hodowca był w stanie je zakupić. W ten sposób spełniły się marzenia wielkiej rzeszy hodowców z ograniczonymi możliwościami finansowymi na nabycie wartościowych gołębi pochodzących ze sławnych linii hodowlanych. Hodowcy, którzy nabywali gołębie ze stacji mogli skutecznie rywalizować z najlepszymi o najwyższe trofea. Na zdjęciach: sprzedaż gołębi podczas dni otwartych na Stacji Rozpłodowej. Pomysł z gołębiami sprawdził się znakomicie, bo do teraz stacja sprzedała ponad 1,5 mln gołębi na cały świat. Jakość gołębi. Należy jednak stwierdzić, że nie każdy gołąb ze stacji odnosi sukcesy i nie każdy zostaje wybitnym lotnikiem czy wartościowym gołębiem rozpłodowym. Takie są fakty i nie możemy im zaprzeczyć. W 2009 roku Wilson Dekens z Zingen w Belgii zakupił ze Stacji Rozpłodowej Natural 5-cio letniego samca z linii Jan Aarden, którego połączył z samicą „Jordy”. Syn tej pary "New Ace" zdobył w 2012r. tytuł 1- szego Narodowego Mistrza na długim dystansie. Jednak najważniejsze dla nas jest to, że po tylu latach istnienia Stacja Rozpłodowa Natural nadal świetnie prosperuje i co roku zapotrzebowanie na gołębie jest większe niż zdolności reprodukcyjne. Jest to najlepszy dowód na jakość gołębi, które z niej pochodzą oraz na dbałość z jaką prowadzona jest sprzedaż. Metody pracy. Obecnie na Stacji Hodowlanej gołębie zajmują 660 sektorów, a ich liczba zmienia się między 12 tyś. - 16 tyś. w zależności od pory roku. Na zdjęciu: przygotowanie gołębi do wysyłki. Utrzymanie tak wielkiego skupiska gołębi w dobrym zdrowiu i w dobrej kondycji oraz prowadzenie właściwej pracy hodowlanej stanowi nie lada wyzwanie. Konstrukcja gołębników. Konstrukcja gołębników jest drewniana. Dach pokryty jest dachówką ceramiczna, a podłoga i cele rozpłodowe wyposażone są w ruszta. Frontowa strona gołębników jest na stałe otwartą przestrzenią dla światła i ogranicza ją tylko siatka. Karmniki, automatyczny system pojenia oraz pojemniki na minerały usytuowane są na zewnątrz sektora wysoko nad podłogą. Zapobiega to zanieczyszczaniu karmy i zmniejsza ryzyko przenoszenia infekcji. Higiena. Każdy gołębnik, raz na rok, po zakończeniu sezonu jest dokładnie myty i dezynfekowany. Po zakończeniu tych czynności pozostaje pusty przez dwa tygodnie. Można spokojnie powiedzieć, że gołębie hodowane są w warunkach zbliżonych do jak najbardziej naturalnych z zachowaniem właściwych zasad higieny. Dzięki tak stworzonym warunkom stosuje się tylko podstawowy program profilaktyczno-leczniczy z minimalnym użyciem farmaceutyków. Tak odchowane gołębie wykazują dobrą odporność, są zdrowe oraz wychowują dobrej jakości potomstwo. Podstawowe linie. Założeniem stacji nie jest wyhodowanie czystych ras lotników. Staramy się jednak utrzymać podstawowe linie gołębi o jak najwyższej jakości utrwalonych genetycznie cech. Podstawowe linie są ciągle ważne w sporcie gołębiarskim. Hodowcy kształtują je samodzielnie dzięki własnym obserwacjom i ścisłej selekcji. Wielu znanych hodowców takich jak Vanbruaenes, Vanhee, De Smet-Matthys lub Delbar ciągle z sukcesem lotują swoje gołębie dzięki temu, ze regularnie odświeżają swoje rasy. Dokupują materiał rozpłodowy od innych mistrzów i poprzez ścisłą selekcję nowych krzyżówek wpływają na kształtowanie nowych, doskonalszych linii. Doskonalenie podstawowych linii. Stacja Hodowlana również regularnie nabywa gołębie i w ten sposób też odświeża swoje istniejące linie hodowlane. Każdego roku stacja przeznacza około 25 tyś. euro na zakup nowych gołębi od bardziej lub mniej znanych mistrzów, którzy aktywnie uczestniczą w lotach i posiadają interesujące nas linie hodowlane. Gołębie te są wybierane osobiście przez osobę zarządzającą Stacją Hodowlaną. Na zdjęciu: gołąb w trakcie selekcji. Nowo zakupione gołębie, przez okres 5 lat, wychowują młode na stacji, a później są odsprzedawane. Ich młode, po ścisłej selekcji, służą do krzyżówek z potomkami ptaków z poprzednich zakupów. Selekcja. Jakość par rozpłodowych wpływa bezpośrednio na jakość przyszłych pokoleń. Gołębie wybrane do rozpłodu muszą posiadać wspaniały rodowód oraz przejść ostrą selekcję. Przeprowadza się ją w oparciu o widzialne i namacalne cechy, mając na uwadze za wzorzec ich przodków. Na zdjęciu: Freddy De Prins podczas selekcjonowania gołębi. Gołębie, które nie sprostają narzuconym surowym standardom są usuwane. Około 10-15% gołębi typowanych do rozpłodu nie przechodzi corocznej selekcji. W ten sposób następuje nieustanne odświeżanie podstawowych linii przeznaczonych do rozpłodu. Gołębie wyhodowane na stacji zawsze pochodzą z kilku różnych krzyżówek, dlatego nadaliśmy im nazwę "podstawowe linie".
Wyniki World Best Pigeon 2020 – Najlepszy Gołąb Świata 2020 Oto wyniki na Najlepszego Gołębia Świata 2020. Cieszy wysoka pozycja polskich hodowców gołębi pocztowych. Gratulujemy!Kliknij w poniższe linki by zobaczyć pełne 2020 – ALL ROUND WBP 2020 – LONG DISTANCE WBP 2020 – MARATHON WBP 2020 – MIDDLE DISTANCE WBP 2020 – SPEED
HODOWLA I ROZPŁÓD ANDRZEJ NIELEPKOWICZ ''MARCCO11'' Historia: Maurice Delbar - Ronse (BE) Maurice Delbar, człowiek, który pozwala innym mówić, jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem długi dystans tym czasie (1935/40). Ma niesamowicie długą szczep odległość, która osiągnęła wyniki z wynikami Bricoux i Duray na linii być. On jest mistrzem przelotów Pirenejach w nieodpartej domu szczytu trzyma głowę, nigdy sport tak przytłoczony jego wyników, jak między 1935 a '40. Jego głównymi konkurentami są mistrzami z jego lot gołębi, czyste jak Berlengee, Dath, Delvinquiere, Dusarduyn itd. albo skrzyżowane. Delbar rasa jest tak bogaty w czystej klasie, który przecina wszystko, w pierwszej kolejności z Janssena. Po wojnie, głównie w Holandii i Niemczech, z wielkim sukcesem. Delbar jest przykładem dobrego faceta. Cool jest słowo, to język potoczny wśród Transwalu Burowie. Był barczysty, zdrowy wygląd, silna postać sport wysoka postać z głową i szyją stout ścięgnistej. Należałoby raczej uwierzyć, że zawodowy kolarz lub długodystansowca niż były właściciel tekstylnego barwnika (Apprêtuur). On sprawia wrażenie kogoś, kto stopniu dobre dary życia wie, jak cieszyć duift letni on, w zimie poluje (na dużej grze). Myśliwi z Ardenów uważają go za jednego z sobą, wśród dzikiej tracteert knura on wyraźnie nosi na starych rurociągów ołowiu. Ma kolekcję tych karabinów Madame Willy Herman w Céroux Mousty, na tajemniczej Rudolfa jeziora Turkana dziś o Abyssinian lwy polować, rywali. Był niezrównanym strzelcem! Gołębie z Delbar Excel w trzech aspektach: oczy, piękny, bezprecedensowe - tak doskonały-gardła i siła niedźwiedzi. Dla reszty są proste zwierzęta, spokojne z natury, nieco surowego, podobnie jak niedźwiedzie w skarpetkach, że nie wiem, aby utrzymać swoją władzę, chociaż nie rude, z zadziwiająco mało mięsa nosa. Brak owiewki lub aerodynamieke formy: potęg, do których jednak dozowane z ich rezerw energooszczędne. W koszyku podróży nie kolidują one z bojowników, znajdują miejsce nie daleko od gdzie jedzenie i picie i iść powiesić na skrzydło kłamstwo, jeśli to możliwe, do snu. Oczy i mięśnie i nerwy ze stali - oto sekret Maurice Delbar. Jego gołębie latać wyłącznie na ich krwi i wytrzymałości majątkowego. Jeśli umiejętnie karmione i dobrze wyposażone, nie ma końca ich władzy. Lokomotywy są, raz w powietrzu zawieszone, muszą one spełniać karawanę lub ciągnąć i ciągnąć, takich jak sposób Gerrit Schulte, w swoich najlepszych dni było, do kawałka przez siły jego bombardowania przeciwnika, z najcięższego kalibru, do idą ... Mięśnie są w potężnych Bindels, przez grzbiet, żywego luźny, twarde i elastyczne jak drobnego naturalnego Hevea. Kiedy "Little Light" posiadał, był wilgotny i "spocony" - choć gołąb nie gruczoły potowe - w formie, w koszyku, aby przejść do St Vincent z wiatrem na głowie. Z Dax w 1935 wygrał Delbar, krajowym w Entente Beige: 2 lipca, 11 i 13, miał cztery z nich. Dla wielu, którzy myśleli, że są dobre, to było się przestraszyć na śmierć. Założył trzy gołębie w Aalst, Międzywojewódzki w Angouleme: 1 2 i 3, były jedynymi tam na dzień wyzwolenia wyszła, tak gorące, że było tak ciężkie wiatr wiał na głowie, ta płyta jest Wiem, nigdy nie równa. W '37 włożył sześć gołębi Narodowy Narbonne na Morzu Śródziemnym, bracia i bracia pół, w budynku wyścigu nie miał wyglądała w wieku i pokrewieństwa, miał im inbred a la Janssen: 1, 2, 4, 5, 9 i szesnaście gołębie poleciał, ale to był inny czas, którego Knaak w kieszeni był nabywca boczek i że nie było wielu. W sjarels nie miał pieniędzy, aby zapłacić za ich Quievrainisten żywności, kryzysu i surowości było wszystko, zegar hit. W '38 sześć na St Vincent Narodowego Entente beżowy: 1,3, 5, 13 i 14. "Mój Boże - powiedział Ferdinand Schul Roosendaal, który był najsilniejszym graczem długiego Holandii odległość - są nasze, niż tylko daksch ... Przepraszam brzydkie słowo, on pożre nas wszystkich skóry i włosów." Po wojnie, Maurice same sławy, ściśle wsobne gołębie. Hector Berlengee, sam nie gołębie wojną przywiózł był w 1944 dwudziestu młodych ludzi, pozwolił jej wybrać wszystko, co było! Matka jego 1st International w Barcelonie w 1949 roku, "Blue Berten" był czysty Delbar, jego ojciec także, mam je, kiedy miała dwanaście lat, jeszcze zakupione, publiczność w Brukseli, a matka z "Szarych dobry", dwie kury z '44. Matką "Berten" była pełna siostra Matki Aarden rasy w Steenbergen, Delbarduif że Haagdijk ręka Breda była Wingene Deguffroy, czyli wyścig Delbar, Charles Vanderespt, który również łatwością mógł przyjść. Młody jak ten Aarden otrzymał był od lat '45, nigdy nie było lepiej, była babka z "38" i "49", kogut którym początkowo był związany z sob czysta Delbar z Memory Tiestje do Halsteren. Nazywał się "chore", bo wydaje się, że Wagemaker Tholen Ko Nipius do Middelharnis mu Ronse meegbracht. Nie jestem również tam. Trzeci szczep Delbar rasy ptaków w rasie Steenbergse jest gołębica U. Dekkers Etten. Zeeland-Flanders Personel Dusarduyn do Groede i Bram van Gijs, miedź bestia Breskens powód do Delbar i zabrał wszystko, co było z dala od ich upodobań. Szczególnie Personel uczynił cuda z nim: trzy razy pierwszy krajowy Dax ... Cygara producent francuski Bazelmans do Zeelst w Eindhoven, ma wszystko jego serce pożądany, że przed wojną nie było. Maurice był hojny człowiek, który miał współczucie przegranych. Nie mógł powiedzieć nie. Sort of Robin Hood był, kto miał dużo pieniędzy do płacenia za innych, którzy nie mieli i dał gołębie za grosze lub za darmo. Napisałem kiedyś, że szczodrość jest pomszczona, przyszedł czas, kiedy nawet on z dużo dobrego już może wstrząsnąć jak śliwek od śliwy czyli fioletowy i niebieski wygląd. W '47 roku został oficjalnym mistrzem Belgii na długich dystansach i skrajnej długim dystansie. Myślę, że to było w BLAU 48 był 2-ga krajowy Saint Vincent de Liège wygrał, z wiatru. I wszystkie pieniądze tam odebrać były bourgeois fortuna była. Zadzwoniłem, żeby pogratulować mu i jego syn Mick powiedział: "Tato, więc po wypadkach śmierci". Leżał z rejestratora, do niego pod schodami jego duivenkot, było wysokie, strome schody z gładkimi zniszczonych schodów drewnianych. Jego najlepsze dwa gołębie były w tych latach "Bon Bleu" i jego syn, "Balon". Dał mi kilka monotonny notatek siostra "balon", była na poddaszu Albert Baekelandt, rzeźnik do Wakken, z "Insert" z Huyskens-Van Riel, również nasz loft w Wielsbeke, matka z 2. Międzynarodowe Cena Barcelony. Delbar mi dał, bo gołąb "Geren widział jako" czerwonego kura, córka 'Red Barcelona "z Danhaive do Basecles, z inną siostrą" balon ". Ta czerwona kura, "700" miał siostrę, szachownicę z tego samego miotu. Kim była matka 1-sze Delbar Narodowego Angouleme przeciwko sześć tysięcy gołębi, w '59 lub '60, późno w sezonie, myślę, że w dniu 1 września. "700" był cross-Bricoux Delbar, zajęło jak jej na psa. Przecięcie Delbar-Janssen był w lofty wielu krajowych mistrzów, w wielu krajach, głównie w Holandii, równie udane. W rzeczywistości było o wiele łatwiejsze, ponieważ jest dużo bardziej komfortowe Janssen znajduje się w obiegu, niż Bricoux. Gdzie zrobił Delbar rozmnażać? Znikąd nie było. Jeśli mam do wiercenia na źródła bezkonkurencyjnej Delbar długi szczepu odległość, muszę teraz osiemdziesiąt lat głęboko. W latach przed I wojną światową było to, że w Walonii wiosce Jolimont młody Bricoux lekarz sfałszował broni którym dokonał jego przeciwnicy wzdłuż w piasku będzie gryźć, w tym samym czasie był w regionie flamandzkim Ardenach z Kwaremont, Kalwarii i Edelare, tak dobrze znany z Tour of Flanders, Oscar Delbar, ojciec Maurycego dał pierwszy kolor i werwą do nazwy, która jest w pełni chwały będzie świecić na firmamencie gołębi świata. Papa Oscar, który ma osiemdziesiąt trzy lata, miał już "ponad siedemdziesiąt lat" a fondman gdzie nie do gryzienia to nie była jego "Blue Four", powyżej Paryżu postrachem całego regionu. Przyszło aż Oscar została zobowiązana do niego Vincent następnie w pełni zidentyfikowane jako św Wincentego Tyrosse programu lotu. To było w '13, w ostatnim roku przed wojną. W tym czasie karty były teraz inne. The West boerkens flamandzkie miały dużo mniej w grudki owsianki. Ale "Four" zdobył nagrodę 4-ga kraju i może nawet bardziej błyszczące czyny dokonane, gdyby nie wojna stała. W czasie wojny był hodowany. Niestety, była sława "niebieski Great" Niemców słyszeliśmy. Na pamiętnego dnia w 1918 roku armia ciężarówka do drzwi, że wszystkie ptaki oplaadde i wegvoerde do Niemiec. Nikt nie wierzył, w tym czasie, że kiedykolwiek miałem pióro nie patrzeć wstecz. Delbar Ojciec i syn jednak to nie siedzieć. Bramy piekielne będą co okradł, wróć. Natychmiast po zawieszeniu broni w listopadzie '18, kontakty zostały wykonane z aliantów okupacyjnej w Nadrenii i cudownie sześć kur zostały znalezione, w tym pięć córek "Blue Four". Zostały one skrzyżowane z różnorodności Depreter Putte w Mechelen. Putte ma być tuż przy głównej drodze z Mechelen do Heist op den Berg i Hallaar, nie daleko od Koningskooikt i Lier gdzie tradycyjnie najlepsze gołębie zostały. Muszę powiedzieć, że gołębie Depreter miał żaden inny niż Charles Schowany i Simon Frank (Hallaar). Jeśli prawdą jest, i dobra wola była rodzajem "czterech" uhonorowany poprawie niż pogorszeniu. Były też inne gołębie kapitałowych Ronse. Doves silnym graczem Moreels Bruksela, francuski Deloof wyścig Ledeberg (Ghent) i gołębie jednego z Gavere d'Hondta, nie daleko. Kilka lat później, dwóch wielkich hodowców A. z Oppens w Ronse (rasa Portois-Rasson) i jeden z Valeer Portois, ojciec Joseph sam, krew jeszcze bardziej. Francuski Deloof Kto był i skąd przyszedł, nikt nie wie lepiej niż w Sas van Gent weterana porywy Marquinie, który przed wojną 'Fourteen wielokrotnie przeplatają się z. To była czysta Rycerz Dendermonde (Schowany-De Herdt) i gołębi Paul Sion - wszystkie dobre wyścigi na świecie - i burmistrz Julien Commine w Leers-Nord (Vandevelde-podciągnięty Fache). Francuski był sędzia międzynarodowy z drobiu. Jego przyjaciele byli Jean Heyvaert do Opwijck (skreślony) i Henri Christeijns w Beveren-Oudenaarde (skreślony). I nie zapomnij o Depuydt w Aartrijke, nie daleko od Møre i Devriendt! Widzimy więc, że człowiek jak Maurice Delbar mniej więcej taka sama krew płynie uprawiane np. Bomb dr. I nawet gdy dr Bricoux. Schowany Charles, jeśli wziąć pod uwagę to wszystko, człowiek, który pozostawił niezatarty ślad na długo szczepu odległość 20 wieku. Kilka elitarnych rodzin kontrolować wielkie Nationals jest powiedzenie, że nic nie stracił aktualności. Pomimo późniejszych Delbar hodowcy sporo krwi na początku kciuki. Zwłaszcza z gołębi od Eduarda Rasson do Espierres i Jef Portois w Ronse. Był szlachetnym człowiekiem i dżentelmenem. Posiadał w latach dwudziestych poza normalnymi kurę hodowlaną, "Princess", córka "Bordeaux", na zwaire Międzywojewódzki oblatano naprzód. Jego brat gniazdo syn "Princess", która wygrała sekund lotu. Oczywiście, że nie może. "Princess", przez Maurice "złote jaja" określone. Delbar również krzyżowane z Hektora Desmet, z Charlesem Vanderespt i Oscar Devriendt. Specjalne wyróżnienie zasługuje kurę francuskiego kochanka z jego flamandzkiego imię Felix Outryve (Roubaix). Delbar ma siostrę jego słynnej "St Vincent", który miał pseudonim "Villa", a nie do meksykańskiego kapitana, ale z uwagi na fakt, że był w Pirenejach pierwszy lot międzynarodowy plus przestronny wygrał villa'tje. To jest różni się od championa dywan lub szczotki ręcznej. Według Maurice, że gołąb Van Outryve jego (Delbar'S) rodzaju, że był czas, że grał więcej niż we Francji, w Belgii. Chcę napisać kilka zdań o Portois z 67-4034217. Zdobył 1-sze nat. Brive w 1972 i 5 wewnętrznie. San Sebastian w 1972 roku. W Opsomer Merlier w Maarkedal jest dziadek od 1st nat. "Argenton" 80-4321030 przeciwko 2141 gołębi. Jak-Van Riel Huyskens dwadzieścia lat później miałby Maurice Delbar w '28 dwóch par lęgowych w rękach, które pojawiły się na mistrzów linii montażowej. Były 1) "Wittepen" 26-2204993, 2) "Dobry Hodowca" 28-4199357, 3) "Princess" i 25-21111418 4) hen Wittepen "Depreter" 28-2523831. "Dobry Hodowca" (2) był synem l i 3. Jego woli, Maurice tej pary nie Kot Maksymalna chłopca, zrobił liczb 2 i 4. Miał te dwie pary wyhodowany przemocy i chłopca w kółko towarzyszy wtedy - podobnie jak w 1937 roku niezapomniany Narbonne - wszystko za rok Nationals gry łamanego. Bo wobec tych ptaków nie latały. Z tych czterech gołębi hodowlanych, dwóch mężczyzn i dwóch kobiet, solidny fundament, na którym zbudowano Delbar rasa, tylko jeden poleciał, drugi nigdy nie siedział w koszu. To był "Old Wittepen" numer 1. To, że było całkiem jasne w liniach, sugeruje fakt, że jego bracia, "żabot", "Witoger", "Witteneuze" itp. były świetne mistrzami. Delbar Sześć słynne koguty! Liczb 2 i 4, sześciu mężczyzn i trzy kobiety, z których jedna jest już lepiej niż inne, odniosę się jako A - TM F. List był "Little Blue", nie wiadomo, w każdym razie nie pamiętam, żeby kiedykolwiek odbyła się w przeszłości. Maurice zatrzymał go krótko, bo był tak mocno spadł Paryżu, gdy był używany, lejce obchodzone, to samo będzie Hector Debou w 1968 zrobić, ku jego zdziwieniu, poleciał jego "San Sebastian, kiedy międzynarodowy jedną godzinę do przodu na tym gorącym Flight Hiszpanii, z przekroczył Delbar, poprzez Depoorter z Deerlijk "Little Blue" Delbar, Angouleme 6 Bordeaux 5, Dax 13, Bordeaux 2, Pau między Prow. 2, Bordeaux 2, Bordeaux w 1935 roku International Belgia-Holandia 5, nie poleciał gołębi, które są takie same tylko 6 dni można osiągnąć swój strych. słoneczny gorący wiatr na głowie. Vanderespt Charles w Ostendzie, wygrał pierwszy międzynarodowy z bladą kogut "Belgia-Holandia," To był dobry ojczym powiedział Charles. Jules Vermaut w Wevelgem, który zmarł młodo, założyciel lofty Labeeuw i Vanbruaene, zdobył drugą nagrodę. Myślę Cattrijsse, Depuydt i Duguffroy czy stary Kamiel van den Abeele w Astene, z którymi Delbar nawet raz "zamienione" ma pół tuzina pełną wykonane. Od tego momentu rozpoczęła się Maurice poważnie zamiejscowych do odegrania. LetterB był drugi kurek od wspaniałej pary, niebieski, jest słynna "Biarritz". Belgia i Holandia nie mają od lat mówi z podziwem o "Small", dwukrotnie laureatem 1-te Narodowego na jego chłopiec były ogólnie najwyższe ceny. Ale ja nigdy nie lubiłem "Small", choć był niewątpliwie Delbar ulubiony - Bare do Anderlecht zrobił słynne zdjęcie - i choć zawsze towarzyszył najlepszych kur hodowlanych, nawet najlepszy hodowca był. Zawsze miałem wrażenie, że "Biarritz" i "Dax" - 1 nagroda międzynarodowa Narbonne - nie mniej niż "Small". "Biarritz", w ścisłym pokrewieństwie, trzy wspaniałe ptaki podano, wszystkie trzy w 1937 roku. Jednym z nich jest Adolphe Plisnier poszedł w Waterloo, dyrektor Banque de Bruxelles. Hen, do Hectora Berlengee rolnika i burmistrza jego Aspelare wsi we wschodniej części Flandrii, czyli Czerwone barwne byków tysiąca funtów. I trzeci Charles Vanderespt Ostenda. "Wiedzieli, że dobrze jest używać" - Maurice mówi w przedmowie do jego sprzedaży w Kortrijk w 1945 roku. Charles umieścić córkę jego "Belgia-Holandia" zbudowali tam, w kontekście własnej rasy, które głównie składało Vandevelde z Oudenburg, Delbar odległość wzdłuż tułowia na ten weteran wielu bitew dziesięcioleci podtrzymała przeciwko przemocy mężczyzn brzegu. I "Dax"? Oger Delvinquiere, burmistrz-rzeźnik do Blandain w Tournai, miał syna, który był ojcem 2 nagroda międzynarodowej Barcelona 1949, 1 miejsce zdobył Berlengee z jego "Berten niebieski", Delbar czysta. "Biarritz" Paryż sam był dół szczery luierik. To był bardzo ciężki, katsjoe chciał skończyć w nagrywarce. Wygrał ponownie 7-szy Orleanu, ale kiedy wróble były więc pieczeń z dachu. W porównaniu do swoich braci, ma ogromnych ale dwie wspaniałe nagrody: DAX 7, Biarritz 1st. W Madrycie nigdy nie był zatrudniony, miał być może przed pierwszą wygraną. "Biarritz" był większy i mocniejszy kawałek budowy niż inne. Jedynie w wyjątkowych przypadkach, że takie byki i niedźwiedzie ge władzy napotkać. Przy takiej kury ras gołębi i dobrej ge pokój pełen mistrzów. Mówiłem o "Berten" z Berlengee, zdobywca z "nieznośnym ciężkich" w Barcelonie w 1949 roku. Że kiedyś napotkał kweekkot Hektora Desmet, myślę, że w '52 lub '53. Hector "skarżył się" o to tak mocno, że wzrosła. On powiedział: "Gdybym ale mój stary Horemansen jak rodzaj pociągu grupowych kopalń ... Ale to już nie ma." Poszedłem z nią i piliśmy kawę. I powiedział: "Weź Janssen Arendonk, który wciąż tam i hodować wszystkie lata pół tuzina Super gołębie, gdzie każdy zły hodowca, n'importe każdej rasy, z innych umysłów jest". "Tiens" - brzmiała odpowiedź - "Muszę zajrzeć do zastanowienia". Gerard Vanhee zrobił, ale podjął decyzję. "Wittekop" Van Miert z Turnhout był wynik. I jeden przykład z wielu. Litera C, "Dax" z Delbar był genialny, lichtgeschelpte kogut witslag, z bratem, "Barcelona" najczystszym i rassigste wszystkich, który już jest w środku odległości ciężko monit. Nie przesadzam, kiedy mówię, że w moim życiu wiele wybitnych gołębi długie odległości w rękach miałem. Kiedy myślę o tym i niech ptaki największe wrażenie na mnie, musiał przejść w przeglądzie, "Dax" z Delbar z najwyższą rejestrowane "Twas przycisk" Dax "w 1938 roku, na Olimpiada Gołębi Pocztowych Godesberg nad Renem, w zabytkowej Dreesen, 2 nagroda. Szkoda Henri bare "Dax" nigdy nie dostałem obiektyw ma. Oto niektóre wyniki: DAX 2, Dourdan 6 Poitiers 4, Dax 14, Bairritz 3 Doublage krajowa 10, Narbonne, krajowym i międzynarodowym 1, Saint Vincent 2 doublage Narodowy 1. Potomkowie "Dax" są dystrybuowane w całej Europie. Sam Maurice go, mimo wielkich pieniędzy, który zaproponował mu, czy nie sprzedać. On jest na strychu zmarł zimą '45. Litera D z "Bariole", nosił pierścień 19-61035 stary, ale urodził się w '32. "Bariole" był kogut z duivinnenkop. "Dax" i "Bariole" leżał oka, wypowiedzi i budowy - nie kolor - jak dwie krople wody na siebie. Jego najlepszy wynik: 16 Bordeaux, Angouleme 21, Saint Vincent 21, Narbonne krajowy i międzynarodowy 2 13 St Vincent, Saint Vincent 21. Również "Bariole" na strychach kilku krajowych Zwycięzcy siedzących. Litera E jest "Barcelona" brilliant blue wittepen żelaza ciała, jednego z najpiękniejszych ptaków, wyłącznie na jakości i teatralności, jaki kiedykolwiek istniał. Zdobył ao Barcelona 4, 30 Bordeaux, Biarritz 2, Lourdes Narodowy 14 International 5, 9 Pau, Biarritz Narodowy 9 Narbonne krajowej i międzynarodowej 4, Saint Vincent 12, National 5 itd. Straszne wyniki na odległość i dystans długi i ekstremalnych wszystko z potomków tylko jedna para hodowców. Wreszcie wisienka na tort l Litera F, "Little Light" 32-4293562, godło słynnego gołębia Delbar stała się. Myślę, że siedemnaście lat, jak wielu synów i córek dał nie jest przybliżone szacunki. Pięćdziesiąt lub sześćdziesiąt w 1950 roku było na pewno jeszcze żyje. Z kolei stają się gołębie magazynie w lofty genów kupili lub otrzymane. Aarden był jednym z nich, to żyje w Race Steenbergse Delbar przez stamduifvan '45 przez Oomens-De Weerd i "chory" z laską i kogut C. Dekkers Etten. Gołąb z Breda była wnuczką "Światło trochę" przez Gebr. Duguffroy do Wingene zeszli z "Biarritz" Delbar jest. Sądząc z uczuciem w mięśniach "Sick", siedziała przy nim rasa Kamiel van den Abeele w Astene, co daleko i ciężki zawsze najlepszym warte. Na pamiętnym Holandia-Belgia w 1935 roku zdobył nagrodę 6-sza van den Abeele. Litera F ceny, "Little Light": Bordeaux międzyregionalny 12 Angouleme 10, Chateauroux 10, Angouleme 2, Biarritz 17 National 9 i św Vincent Saint Vincent 4, 3 St Vincent, Saint Vincent 10, Saint Vincent 2, l Saint Vincent l, dwie godziny i dziesięć minut przed krajowym "zdobył fortunę" - Delbar powiedział - "i powinny być uważane za najlepszy gołąb w kraju". Co ciekawe, na zakończenie, aby ustalić, co politykę kultywowanie Delbar tam z takich wspaniałych kurki po kochanym. Których kury przeszedł i jak wynik był. Porażka nie było łatwe, wiesz. Uderzające jest to, aby pamiętać, że - dla tych, raz w posiadaniu takich ptaków - hoduje w krwi jest łatwiejsze i znacznie wyższy wskaźnik niż dobrych plonów w skrzyżowaniu. Dzięki doświadczeniu w szkole swojego ojca mądry, skrzyżowane Maurice zwykle z dość starych kur, których wykazano, że zostały one podane dobry, najlepszy Wspomnę tutaj: Promienista kury lęgowe Delbar. 1) szary hen z '34, kupiona w sprawie sprzedaży jednego Alexander Chardon w Haine córki jego "Vieux Gris" z '28 ze starym Deschrijver kurę hodowlaną (Roux), po obu stronach Bricoux. Również w tym kontekście nazwiska Rousseau Jemeppe że wyścig mieli aanvliegers Dr Lejeune do Rabozée przez Collin i Moulart Vandevelde'S Frasnes nie, Uccle gdzie Duray ona wniosła pozew, a nawet nazwisko Gaston Reijlandt, West Flemish cordonnier (szewc), który był w Brukseli, by żyć i im są bociany wielki skórzany dał: "Poklepał śmiało na paznokciach w podeszwach i piętach, jak głowy jego przeciwników, którzy nie jak ... ". Szary hen Chardon było związane z "Small" i doskonały chłopak podane. Córka tej pary towarzyszył "Good Gray" Bricoux pół. Oto nadchodzi jeden z najlepszych Piloci Hiszpanii po wojnie kontynuował słynny "Gray" Hector Berlengee do Aspelare. Kupiłem Matkę i matką "Berten" dwa małe Delbar-kur z roku 1944. Ale kiedy dostałem Ahold z nich były już jedenaście lat. 2) kura z "Fijnen" przez Gebr. Duguffroy do Wingene który towarzyszył siedział z kury z wandje Rasson do Espierres, rolnik i mistrz na długich dystansach, nie miał dobrego burmistrza Julien Commine w Leers-Nord 3) światło hen "Petit Bijou" z '32, otrzymał od swojego przyjaciela FelixVan Outryve (Francja), siostra jego "Villa"; 4) dobra kura hodowlana z Delouvroy poddaszem w Ronse, niebieski ptak wielkości kurczaka, przez Delbar zakupione kiedy miała dziewięć lat, public Kortrijk 5) dwa kury rasy Camiel Van den Abeele w Astene w Gandawie (koeboer), sławny długo racer odległość, z jego starym "Witoger-Biarritz-hen". Brat tej samiczki dał gołębniku Cyril Norman Oeselgem 2nd Narodowy Carcassonne w 1952 (w znalezionego poddaszu); 6) hen od Hektora Desmet w Geraardsbergen, race Bricoux-Havenith (t Scheer). Moim zdaniem, "mały" najlepsze dane w 1944, wraz z starożytnej kultury Delouvroy panieński hodowlanego. Charles Vanderespt był szczególny w "Courrier" hen, którzy przychodzą kupić. "Nie," powiedział Maurice, "zrobię to i będziesz miał to, co wasz entuzjazm". Najlepiej kura hodowlana, po "starym" Depreter jednak był "Good Blue" 35-4202076. Wartość ta wzrosła z synów "Mały", w "Dax" itp. Zamknij inbredu, ale prawie wszystkie z nich przyszedł był dobry. Ale prawie wszystko było sprzedawane lub oddawane ... Gołębi znanych niderlandzkiego Delbar jest skrzyżowany z wszystkich ras, a wszystkich zawodników dobrych, z bliska i daleka. Jeden z najlepszych krzyży było na poddaszu Alfons Metsaars do wierszy, z jednym z jego dwóch słynnych Janssen-kurki, '18 i '19, poprzez Dental of Meulen w Zandvoort przyszedł "Mewa", których wynik stworzył furorę w gołębniku Dr Linssen w Helmond. Że nadmierne "biały" w gepluimte "Seagull" nie pochodzi od Janssena, bo nie miał, że kolor, który był w Arendonk tradycyjnie wykonywane systematycznie, "Dax" z Delbar był "witslag" z serii biały długopisy. Maurice nigdy nie patrzył na takie rzeczy. Jeśli kwadrat był najlepszy, on nie tracił czasu z rundy wegetacyjnego. JAN ARDEN Kiedy jeden angażuje się w dyskusji na temat sportu gołębi wyścigowych nazwę Jana Aarden jest z pewnością pojawić zwłaszcza w stosunku do dużych odległości, ponieważ szczep gołębi pocztowych stworzonych przez mistrza została uwieczniona przez niektórych ze względu na wpływ, jaki dokonał całej świat. Ale kim był ten Holender uznawany za twórcę wielkiego szczepu maratonu? Człowiek, którego bloodlines przebiegać przez wielu laureatów i innych do głosu w Barcelona International, i rzeczywiście wielu krajowych i międzynarodowych zwycięzców na całym świecie współczesnej wyścigów gołębi. Jan Aarden urodził się w miejscowości Oosterhout na szóste z listopada 1893 do Martinus Aarden i Lucii Schoenmakers. Tam uczęszczał do szkoły w opactwie Od najmłodszych dni Jan miał wielką miłość do zwierząt i ptaków, w szczególności gołębi pocztowych. Miłość do niego zapalił się przez ks. Paulus, który trzymał kilka gołębi pocztowych na terenie opactwa i trzeba odnosić młodego Aarden w odpowiednim czasie stał się "manager boy" Dobrego Ojca magazynie. Tam jego pasja do folbluty od wzmożonej nieba, a do czasu miał 18 był członkiem klubu gołębi wyścigowych w Oosterhout, gdzie w krótkim czasie był właścicielem strych dobrych krótkich i średnich dystansach. Wczesne wpływy na Aarden była rodzina Oomens z Breda, które były długie stars odległości Holandii przed 2 wojny światowej. Aarden opracowany bliską przyjaźń z ojcem rodziny i we właściwym czasie w posiadaniu niektórych swoich ptaków. Słynny 37 z Jan Aarden był wnukiem Zilvervosje który miał Oomens linii hodowlanych na obu stronach rodowodu. To światło Sprawdź "kura z refleksji srebra w jej skrzydeł był wspaniały hodowca jak racer. Jej bloodlines istnieją w rodzinach wielkich hodowców Aarden jak Muller, van Agtmaal, van den Burgh, van der Wegen, van den Eijnden i Kuypers, jak również jest dziadkiem sekund Ko Nipius narodowego Barcelonie. W rzeczywistości jej wkład w rozwój maratonu gołębia w Europie jest ogromna, zwłaszcza w świetle prawdy, że jest bardzo mało wiadomo o kurzych pochodzeniu, ale dzięki Steve Patrick z Bros Parick którzy wygrali angielskiego NFC Pau Narodowy z Aarden mogę stwierdzić, że Zilvervosje jest córką Slaper (H 46 - 270518) + Goris Duivin Alfreda Goris (Kruisland). Ten wspaniały hen gdy pokryta Zesentachtig (H 47 - 433486) hod. Późne Meesters (H 49 - 525758): perła gołębia. (Słynne 131 była prawnuczką późnego Meesters). Ta pojawia się w rodowody wielu najlepszych przedstawicieli nowoczesnych szczepu. Partnerstwo Eijerkamp-Müller potwierdza Zilvervosje był ptak fundamentem rodziny. Ojciec van wanroy'SPIN '' jest wnuczką Zilvervosje. I oczywiście ''SPIN''był ptak fundacja w rodzinach Kuypers Brothers i Peter van den Eijnden. Jak stwierdzono w 37 Aarden był wnuk kurę. Z kolei 37 był dziadkiem Giel van Agtmaal'S 500 jak i dziadka 131 Jan de Weert jest. Na pewno dwóch z najlepszym z dynastii Aarden. Dalsze badania wykazały, że Zilvervosje była wnuczką Witpen Oude-a hodowcy sławy Toon Stoffelen. I że Bontje Aarden, matka 10 Ligtenberg była wnuczką Zilvervosje. Pamiętając, że Bontje Aarden była matką Doffertje Oude Janus van der Wegen się. Lista wydaje się nie mieć końca re wpływ hodowla Zilvervosje ale jak stwierdzono, że była również bardzo dobra racer. Niektóre z jej sukcesów 3-sza nat. Dax (1949), 2. nat. Dax (1950); 55-cie nat. Vincent (1950); 7-cie nat. Dax (1951); 47-cia nat. (1951). Po ślubie Jana do Janntje Akermans dwudziestego lipca 1916 roku, przeniósł się do Aarden i mieszkał w miejscowości Teteringen przez prawie cztery lata. Istnieje Aarden zbudowali poddasze i ruszył tam gołębie, ale z powodu zobowiązań rodzinnych i pierwszej wojny światowej był brak sukcesów. W 1921 roku rodzina przeniósł znowu ten czas do Steenbergen, a następnie przenieść się do innego Grintweg w nie miał być ostatni usuwania dla Ostatecznie rodzina osiedliła się w Steenbergen gdzie Jan i jego żona zarządzany hotel w którym nawet dzisiaj wielu hodowców z całego świata wizyty i odbywa się jako swego rodzaju sanktuarium. Wczesnych lat dwudziestych widziałem innego istotny wpływ wpływ na mar w osobie syna Antoniego, który również interesuje się sportem i który w wieku 18 lat dołączył do swojego ojca w kombinacji. Wpływ Antona doprowadziła ojca od krótszych do dłuższych wyścigach i choć wyniki nie były wybitne szczęście i przyjaźnie Aarden poprzez swoje umiejętności i cierpliwość zbudował wspaniały szczep. Jeden z tych przyjaźni był Piet de Weerd, światowej sławy pigeonologist, których wiedza i rada Jan zastanawiał. Innym owocem ich przyjaźni był tak zwany "Piet de Weerd gołąb": może Aardens główny kurę hodowlaną z Delbar / Deguffroy pochodzenia. W rzeczywistości Delbar grał istotną rolę w początkach tego Aarden jest dla niektórych z pierwszych hodowców prowadzi krew z tego szczepu. Teraz podczas badań na ten artykuł natknąłem materiały sugerujące Aarden był budowniczym, ale de Weerd był architektem szczepu. Bez względu na zasługi sugestię nie ma wątpliwości, że Jan Aarden był mistrzem stockmanship. Wakacje dobre lofty i uzyskanie najlepszych, na której można budować. Jak wszyscy wielcy twórcy jednak wiedział, że geniusz może obejmować doświadczeń innych. Pod koniec 1930 w hodowców Jana Aarden była krew Ost-Roe obok stanie od Henrey Rey i super kura Leo De Cock. OST-Roe bloodlines należał do Jules-Roeckaert dawnego tytułu używał na jakiś czas. Here I odnoszą się do koloru czerwonego wina w Aardens która budzi pewne zdziwienie do tego stopnia, że nie jest niewiara, że czerwony to kolor naprawdę przedstawiciel szczepu. Badania potwierdziły, że jednakże przy Czerwoni podstawie szczepu przez zasobów i Roeckaert Rey. Najbardziej znanym z poddaszem byłej był Ouden Vassart-czerwony który Rey zakupiony na aukcji Pauwels z SAS Gent. Od Roeckaert Aarden kupił obraz lekki sprawdzania Belske, którego ojciec był Leon czerwony kogut Leon Van der Saúde. Być może to pójść na spoczynek podejrzenia otaczającą Aardens czerwieni lub nieszczery upierzenie. Z jego naturalnym talentem i genealogicznych wiedza w połączeniu z naciskiem na inbredu Aarden używanych zasobów uzyskanych od Roeckaert, Rey i inne do budowy i eksperyment. Początkowo powiązaniu Blaue Ost Roe do Oude Rey duivin który pokazał iskrę geniuszu bo miał natychmiastowy sukces w tym powiązaniu. Ich słynny produkt był wielki Fietsvlieger którzy jak zwycięzca na drodze hodowane jakieś wybitne ptaki. Pokryta Dikke Blauw zaległego nestmate on hoduje się Schone Blauw - gołąb, który celował w zdobycie nagrody w wyścigach. Gdy parowanie Reydoffer z Belske Aarden wyprodukował wielką gołębia w 46 - kto wygrał wiele wyścigów. Pełna siostra 46 a mianowicie Orleanske wygrał z Orleans trzy lata z rzędu. Z sparowania Vetkonk od De Cock z Fietsvlieger Aarden wyhodowany Verkeeroe Duivin-jeden z najlepszych wyścigów w jego kur poddaszem, jeśli nie w Holandii. Dikke Blauw również pokryta Duveltje Roeckaert i wyprodukował Mooike - inny słynny przedstawiciel szczepu. Powyżej, gdzie w głównych par podstawowych Aarden jest i rzeczywiście Mooike, Dikke Blauw, Schone Blauw i Verkeerde Duivin wygrało z bardzo trudnym wyścigu z St Vincent. Z tego i innych wyników Jan Aarden sobie sprawę, że był właścicielem gołębi doskonałej jakości. Sukces szczepu rozwijających Aarden złapał zwrócić na siebie uwagę miłośników kolegów Jana w Steenbergen a wielu zostało zakupionych w wyniku obszaru staje hot bed długich wyścigów odległość w Holandii. To również przyczyniło się do rozwoju szczepu. Kilka z nią całym okresie po II wojnie światowej do 1960 roku zawarte Toon i Piet Ligtenberg którego słynny Witpen Oude hen w połączeniu z innym Aarden byli rodzice dwóch najbardziej znanych przedstawicieli szczepu. Słynny numer 10 z Ligtenberg i bajecznym Oud Doffertje z van der Wegen. Ostatni jest podstawą van der szczepu Wegen natomiast numer 10 był ojcem słynnego Dolle z Marijn Geel-van pochodzenia van Geels. Obok innych hodowców Steenbergen którzy ustalają sport wysiąść z ręki Aarden gdzie Toon Toffelen, Jan van der Par, Jan de Weert, i van Agtmaal. Ostatni jest uznawany w niektórych kręgach w byciu lepszym zawodnikiem od Aarden, niż wielkiego mistrza, samego. Innym ważnym wkładem do Aarden był wielki Jan Cools. Dobry przyjaciel Aarden tych, Cools własnością kilka dobrych gołębi szczepu i dzielili hodowców ze sobą. W wyniku produkcji najlepszych wykonawców klasy. Jako szczep rozwinął on zdominował wyścigi z Dax, Bergerac, i Barcelonie, między innymi. Biorąc Europę szturmem i wychodzą poza stać naprawdę na całym świecie rodziny. Piet de Weerd pomógł w tym kontekście przez kupowanie dobrych przedstawicieli szczepu i sprzedając je innym. Inny istotnym czynnikiem sukcesu Aarden dynastii był Lazeroms Piet z Zegge. Ten specjalista Aarden wykupił najlepsze hodowle Aarden i przez to był właścicielem najlepiej szczepu. Z kolei Lazeroms został użyty jako główne źródło Aarden przez najlepszych hodowców w Europie i gdzie indziej. Na przykład, Van de Heyde Peperstraten . Ten ostatni zbudował swój strych na słynnym Klapper którą dostał od Lazeroms. Jest też wyczyny Van Zelderen który zdobył pięć obywatelom Aarden. Ostatnie przykłady to Theo Ernest którego Barcelona sukcesy oparte są na Aarden oraz bracia Brügemann którego słynny loft jest rozbiły na innego źródła Aarden - Hein i Hub Oostenrijk. Nie powinno wyczyny Jac Stekatee z Bruinisse pomijane ,założył jeden z najlepszych stadnin Aarden lat 1990. Jego Złote 788 hodowca jest uważany za jeden z najlepszych, z dynastii Aarden jak bardzo myśli 60 innego Aarden ace, Cees de Jong. Potem jest świat znanych hodowców i racers z Polder i de Vogel dzisiejszego gołebia dalekodystansowego ... Wydaje się być w przypadku, że kilka wymienionych zwolenników szczepu Aarden wystrzelono przez kapitana w ich dążeniu do doskonałości. Powiedzieć kilka dla wielu, wielu innych, którzy mogą być nazwane, kto na swój sposób, jak hodowcy lub racers przyczynił się do rozwoju szczepu. W jego wczesnych dni w sporcie Jan Aarden nie mógł sobie wyobrazić, co jego miłość gołębi pocztowych doprowadzi do za pochodzące ze szczepu którym produkowane istnieje dzisiaj dynastii-dynastię Aarden długich odległości i maratonów rasowych gołębi pocztowych. Dlatego, aby stwierdzić, co lepsze pomnik Jana Aarden ale zapewnienie, że szczep której formowane i która stała się dynastia będzie przezwyciężenie odległości, góry, morza, i inne przeszkody na drodze do gniazda . Tak więc wszystkie dzisiejsze Aarden będą kontynuować prace na mistrza z Oosterhout i Steenbergen. PREZENT DO ROZPŁODU LINJA ''NINJA '' OD PRZYJACIELA MACIEJA WUJCZAK PREZENT DO HODOWLI OD PRZYJACIELA MACIEJA WUJCZAK PREZENT DO HODOWLI OD PRZYJACIELA MACIEJA WUJCZAK / 100% ORGINAŁ LINIA '' NINJA'' PREZENT OD PRZYJACIELA MACIEJA WUJCZAK 100% LINIA ''NINJA'' RODOWÓD PL-0309-00 4395 LINIA '' NINJA'' LINIA ''NINJA'' ZAKUPIONE DO ROZPŁODU OD PRZYJACIELA MACIEJ WUJCZAK OSTATNI ŻYJĄCY SYN ''MARCO POLO'' -GOŁEBIE Z JEGO LINI U MNIE W ROZPŁODZIE 100% LINIA MARCO POLO -DZIECI NL-1997-1492281 OSTATNI ŻYJĄCY SYN ''MARCO POLO '' ORGINAŁ ZAKUPIONE DO ROZPŁODU OD PRZYJACIELA MACIEJA WUJCZAK Z RYBNA WIELKIEGO ARDEN 100 % ORGINAŁ SUPER ROZPŁODOWY SAMCZYK 100% ARDEN -SUPER ROZPŁODOWA SAMICA 100% ARDEN SUPER W ROZPŁODZIE -ORGINAŁ 100% ARDEN ZAKUPIONY DO ROZPŁODU Z HODOWLI MACIEJA WUJCZAK / SIOSTRA Z GNIAZDA LOTOWANA ZA MŁODEGO 4 WKŁADANIA 4 KONKURSY ZAKUPIONA DO ROZPŁODU Z HODOWLI MACIEJA WUJCZAK LINIA ''PEREŁKA'' -ARDEN SAMCZYK DV-1037 FLOR VERVOORT -LINIA FINEKE 5000'' 100% ORGINAŁ SAMCZYK W ROZPŁODZIE Z GOŁĘBI FLOR VERVOORT 05986-DV-09-752 -SAMICZKA ZAKUPIONA W SOSNOWCU 2009 ROKU ORGINAŁ FLOR VERVOORT RODOWÓD SAMICZKI -> 05986-DV-09-752 > ZAKUPIONA U NIEMIECKIEGO HODOWCY KEUTHEN 2009 ROK WNUCZKA ''KNUDA'' DR . DERYCKE Z HOLANDI 100% ORGINAŁ FLOR VERVOORT 100% PO GOŁĘBIA FLOR VERVOORT LINIA ''FINEKE 5000'' SAMCZYK W ROZPŁODZIE SAMICZKA > 0476 - DV - 10 - 1064 100% ORGINAŁ FLOR VERVOORT SAMICZKA 100% FLOR VERVOORT -LINIA '' FINEKE 5000'' ORGINAŁY Z HODOWLI FITZNERA NIEMCY 2009 SAMCZYK ORGINAŁ FITZNER LINIA FINEKE 5000 100% FLOR VERVOORT Z GOŁEBI FITZNERA SAMCZYK W ROZPŁODZIE JAKO MŁODY 2009 4 WKŁADANIA 4 KONKURSY 100% FLOR VERVOORT Z HODOWLI FITZNERA DV-10 - 890 SAMCZYK -100% FLOR VERVOORT -PRAWNUK ''TAHIRY ''- LINIA ''FINEKE 5000'' KOPIA RODOWODU CÓRKI ''FINEKE 5000'' ORGINAŁ 100% FLOR VERVOORT .TAHIRA ZAKUPIONA PO ŚMIERCI FLORA VERVOORTA PRZEZ DR.. SCHWIDE DV-10 - 902 SAMCZYK -100% FLOR VERVOORT -PRAWNUK ''TAHIRY'' LINIA ''FINEKE 5000'' 100% FLOR VERVOORT SAMCZYK SUPER W ROZPŁODZIE SAMICZKA NIEBIESKA PSTRA PO GOŁĘBIACH FLOR VERVOORT W ROZPŁODZIE 100% FLOR VERVOORT - SUPER W ROZPŁODZIE MŁODE 2011 6 WKŁADAŃ 5 KONKURSÓW SAMICA Z ROZPŁODU DRAPA * KOPMAN GOŁĘBIE W ROZPŁODZIE DR . SCHWIDE Z NIEMIEC / RAKETJE / HET WONDER 100% ORGINAŁ PO GOŁEBIACH DR. SCHWIDE LINIA ''RAKETJE*HET WONDER'' SAMCZYK 100% ORGINAŁ LINIA -''RAKETJE*HET WONDER'' SUPER SAMICA ROZPŁODOWA -ORGINAŁ 100% LINIA ''RAKETJE'' ORGINAŁ OD LINIA ''HET WONDER'' SUPER SAMICA ROZPŁODOWA LINIA ''RAKETJE''
Hodowla Marcina Kręca z oddziału 0190 Turek jest jedną z najmniejszych, jaką mieliśmy przyjemność opisywać na łamach Poradnika Hodowcy. Pomimo tego, wyniki osiągane przez gołębie Marcina są naprawdę imponujące. Obala on więc tym samym mit, że rozmiar ma znaczenie. Oczywiście rozmiar hodowli. Zacznijmy od początku. Marcin Kręc po raz pierwszy wykazał zainteresowanie gołębiami w dzieciństwie. Mieszkając z rodzicami w podkolskiej wsi Kościelec bardzo często odwiedzał wuja, który hodował gołębie pocztowe i rywalizował w lotach z innymi hodowcami. To właśnie on zaraził go bakcylem hodowlanym, niejednokrotnie ofiarując pierwsze gołębie czy też jajka. W kolejnych latach, po przeprowadzce do Turku, Marcin nie miał możliwości trzymania gołębi. Sytuacja zmieniła się dopiero gdy rodzice kupili działkę. Wybudował na niej wówczas pierwszy, prowizoryczny gołębnik, po czym w 2004 roku zapisał się do Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. W pierwszym sezonie wystartował w rywalizacji gołębi młodych, biorąc udział tylko w dwóch, czy trzech lotach. W 2005 roku przebudował gołębnik, a w 2006 roku zaczął lotować w tandemie wspólnie ze Zbigniewem Kaczmarskim. W międzyczasie poznał Leszka Brzezieckiego, od którego dostał pięć gołębi pochodzących z hodowli Engelsów (w 2002 roku hodowla ta została uznana za najlepszą hodowlę w Belgii). W sezonie 2006 młode, właśnie po tych ptakach, „zrobiły robotę”, czyli zdobyły mistrza sekcji gołębi młodych, tytuł najlepszego lotnika sekcji oraz czwarte miejsce w oddziale. Pierwsze trzy miejsca należały wówczas do rodziny Brzezieckich: wspomnianego Leszka, jego żony Jolanty oraz brata Henryka. Wspólne lotowanie ze Zbigniewem Kaczmarskim nie trwało długo – tylko jeden sezon. Ze względu na zobowiązania związane z pracą zawodową Marcin Kręc miał zbyt mało wolnego czasu, aby prowadzić poważną hodowlę i musiał znacznie ograniczyć swoje wizyty w gołębniku. Cały czas utrzymywał jednak przyjacielskie kontakty z Leszkiem Brzezieckim i właśnie w oparciu o nabywane u niego gołębie zbudował swój gołębnik rozpłodowy. W 2010 roku kupił działkę w ramach rodzinnych ogrodów działkowych, na której wybudował obecny gołębnik. Przepisał się do sekcji Turek 2, w której lotuje do dzisiaj. W 2012 roku zgłosił drużynę 36 gołębi młodych. Wywalczył nią pierwsze miejsce w sekcji, a czwarte w okręgu. Po sezonie sprzedał wszystkie lotniki, a w kolejnym roku znowu wystartował z młodymi. Po pierwszym i drugim locie zajmował pierwsze miejsce w sekcji, natomiast trzeci lot okazał się bardzo ciężki dla jego ptaków. Po kilku dniach zlatywania się do gołębnika wróciło zaledwie dwanaście sztuk. W związku z tym, podłamany zakończył rywalizację po trzecim locie. {imageshow sl=15 sc=5 /} Sezon 2014 W sezonie 2014 gołębi dorosłych brał udział w 6 lotach kategorii A i AB. Koszując niewielką liczbę gołębi (około 15 sztuk na każdy lot) udawało mu się zdobywać w niektórych lotach nawet od 8 do 11 konkursów (co oznaczało wydolność lotową pomiędzy 53% a 73% za dany lot). Co warto podkreślić, przed sezonem 2014 odkupił od znajomych kilka sprzedanych w 2012 roku lotników. Z nich wychował młódki, które weszły w skład młodej drużyny lotowej. Do współzawodnictwa gołębi młodych wystawił 33 ptaki pochodzące zarówno z lęgu zimowego, jak i wiosennego. Tak niewielkie stado potrafiło „zrobić” najlepszy wynik w sekcji Turek 2, oddziale Turek, okręgu Konin, regionie VI Poznań... a nawet w kraju! W kategorii A uzyskał coefficient 19,71, będący najlepszym osiągnięciem w Polsce. Według słów kolegi Marcina nikt wcześniej nie zgłosił tak niskiego coefficientu, czyli był to wynik na miano rekordu Polski. Niestety wynik ten został zakwestionowany na szczeblu centralnym i odrzucony. Oficjalną przyczyną odrzucenia niniejszego wyniku była niższa od wymaganej liczba hodowców koszujących swoje gołębie na jeden z lotów konkursowych w sąsiedniej sekcji (8 hodowców zamiast 10). Cała sprawą można delikatnie mówiąc nazwać kontrowersyjną. Bo jak inaczej opisać sytuacje, w której wyniki uznawane są (po weryfikacjach) na każdym szczeblu: sekcji, oddziału, okręgu, regionu, aby później na szczeblu krajowym doszukać się (!!!) nieprawidłowości, która ani nie jest winą zainteresowanego hodowcy, ani nie ma wpływu na osiągnięty przez niego wynik. Po ostatecznej decyzji najwyższego szczebla PZHGP zaczęto odbierać po kolei wszystkie zdobyte dzięki temu wynikowi wyniki. A więc niesamowity pech, to zdecydowanie za mało, aby opisać tą sprawę. Od razu gdy usłyszeliśmy o historii Marcina Kręca jako czasopismo postanowiliśmy chociażby w wersji reportażu o jego hodowli podkreślić wynik, jaki udało mu się zdobyć w lotach gołębi młodych w sezonie 2014 - coefficient 19,71! Gołębie, które zdobyły ten wynik prezentowane są na załączonym do artykułu zdjęciu. Sezon 2015 Sezon 2015 gołębi dorosłych, ze względu na planowany zabieg chirurgiczny, Marcin Kręc zaplanował tak jak w roku 2014, a więc tylko i wyłącznie na rywalizację w lotach kategorii A i AB. Zaczęło się bardzo dobrze. Wkładając bardzo małą liczbę lotników (przeważnie około 10 sztuk) plasował się na czołowych miejscach listy konkursowej, a konkursy zdobywało około 70-80% koszowanych ptaków. Niestety przy okazji piątego lotu Marcin Kręc kolejny raz mógł powiedzieć o ogromnych pechu. Podczas koszowania jego zegar nie zgrał się prawidłowo z zegarem satelitarnym, czego niestety nie zauważył. Wszystko wyszło dopiero w dniu lotu. Co ciekawe, na tym locie gościł on hodowców, którzy przyjechali na kontrolę przylotu. Gołębie siadały dobrze, a gdy doszło do obowiązkowego sprawdzenia zegara, to wyszło, że godzina i data (włącznie z rokiem!) jest nieprawidłowa. Pomimo tego, że komisja kontrolująca przylot potwierdziła poprawność przylotu gołębi, to lot ten nie mógł być uznany. Pech jest o tyle duży, że Marcin Kręc postanowił obliczyć jaki miałby wynik w kategorii A, gdyby ten lot mu uznano i okazało się, że być może byłby to nawet wynik na miano mistrza okręgu. Aktualnie przed Marcinem Kręc rywalizacja w lotach gołębi młodych. W żartach usłyszeliśmy, że limit pecha został już wyczerpany i w związku z tym liczy na dobry wynik. Choć jak sam przyznaje, osiągniecie rezultatu na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego, będzie bardzo ciężkie, wręcz graniczące z cudem. Podsumowując jego wyniki od 2012 roku, głównie wśród współzawodnictwa gołębi młodych, doliczyć się można 55 dyplomów potwierdzających zdobycie pierwszego, drugiego lub trzeciego miejsca na poziomie sekcji lub oddziału. Po wstępie opisującym chronologiczną historię hodowli naszego bohatera chcielibyśmy przedstawić Wam metody hodowli i pracy z gołębiami pocztowymi, jakie są stosowane przez Marcina Kręca. {imageshow sl=14 sc=5 /} Gołębnik Zacznijmy od opisu gołębnika. Jak wspominaliśmy znajduje się on na ogrodach działkowych. Jego całkowite wymiary to około 2,5 x 10 metrów łącznie z wolierami. Wyloty gołębnika są na stronę południową. Stojąc na wprost wejścia do gołębnika od lewej strony mamy: wolierę dla gołębi rozpłodowych (strona zachodnia) oraz po kolei przedziały dla: rozpłodu, młodych, wdowców oraz półwolierę dla wdów (strona wschodnia). Gołębnik jest zbudowany z drewna. Całość stoi na ok. 20cm podwyższeniu. Dach stanowią deski pokryte papą dachową. We frontowej ścianie są liczne otwory okienne, które w zależności od potrzeb mogą dostarczyć duże ilości świeżego powietrza (otwory te są regulowane) i zapewniaja prawidłową wentylację. Ilość wpadającego światła nie jest może bardzo duża, jednakże Marcin Kręc widzi w tym wyłącznie zaletę. W przypadku swoich późnych młodych nie musi dodatkowo stosować zaciemniania. Od strony frontowej gołębnika znajduje się korytarz, który prowadzi do poszczególnych przedziałów. Podłoga jest wszędzie pełna. W przedziale rozpłodowym jest 6 półek. Każda cela ma drewniany ruszt, a pod nim wyciąganą szufladę na nieczystości. Na samym dole, pod najniższym rzędem półek jest 10cm przerwa, tzn. piórołap, gdzie tymczasowo kumulują się lekkie nieczystości typu pióra, puch i kurz. Zabezpieczone jest także puste miejsce na górnym rzędem cel. Czasami hodowcy zapominają o zabezpieczeniu tego miejsca i kończy się tym, że gołębie gnieżdżą się tam albo niepotrzebnie chowają. Młode gołębie mają cele przystosowane do realizowania metody wdowieństwa. Ruchome skrzydło znajduje się w centralnej części półki i w początkowym okresie służy do podziału regału na klasyczne, indywidualne półki (tzw. półkospoczywaki). Natomiast później, po oddzieleniu młodych samiczek do stworzenia cel, spełniających taką samą rolę jak w tradycyjnym wdowieństwie. W celach są metalowe ruszta, a pod nimi wyjmowana szuflada. W gołębniku wdowców cele wdowców mają całkowicie ruchome ramki, które w zależności od potrzeb umożliwiają dowolną konfiguracje półki ( całkowicie niedostępna, zamknięte 3/4 półki z otwartymi lub zamkniętymi drzwiczkami, całkowicie otwarta itd.). Tutaj także jako podłoga są drewniane ruszta a pod nimi wyciągane szuflady na nieczystości. Co więcej, podłoga w głębi półki, pod szufladą, jest krótsza, co sprawia, że nieczystości wpadają za regał i spadają na podłogę, do piórołapu. Z tamtąd są systematycznie sprzątane. Przedział samiczek to półwoliera - front, bok i część podłogi tego przedziału stanowi siatka. Na tylnej ścianie znajduje się półkospoczywaki. Rozmiar hodowli Podstawową cechą tej hodowli, jak już wspominaliśmy na samym początku, jest jej mały rozmiar. W rozpłodzie jest tylko sześć par. A dokładnie sześć samców i około dwudziestu samic służących do „obsługi” zarówno samców rozpłodowych jak i lotujących. Około dwa-trzy razy w roku samcom rozpłodowym zmieniane są samice. Do lotów gołębi dorosłych w sezonie 2015 zostało zgłoszonych tylko 12 lotników (same samce), natomiast młodych zgłoszono 31. Kolejną dość istotną kwestią jest fakt, iż starty gołębi dorosłych, w obecnym sezonie, były zaplanowane wyłącznie na kategorię A, a nie na cały sezon. Poza tym, jak zapewne już zauważyliśmy, szczególny nacisk kładziony jest na współzawodnictwo młódków. {imageshow sl=12 sc=5 /} Źrodła pochodzenia gołębi Jeśli chodzi o źródła pochodzenia gołębi, które w swojej hodowli ma Marcin Kręc, to większość pochodzi od Leszka Brzezieckiego. Gdy zaczął hodowlę gołębi na poważnie, to pierwsze gołębi nabył właśnie od niego i do dnia dzisiejszego ich współpraca jest bardzo bliska. Praktycznie każdy z nich zna całą hodowlę swojego kolegi. Co więcej, Leszek Brzeziecki kupuje gołębie z najwyższej półki, bezpośrednio od hodowców takich jak Gaby Vandenabeele czy Dirk van Dyck. W 2001r. kupił jednego z najlepszych swoich rozpłodowców, Rambo „179”. Wiele gołębi w hodowli Marcina Kręc jest właśnie po tym samcu. Są także gołębie po tych od Dirka van Dycka, po samicy „7777” od braci Łepuch oraz samica, którą kupił dzięki poleceniu Romana Majdańskiego. Warta wyróżnienia jest samica Koopman od Krzysztofa Pruskiego i samica po parze, w której matka od Wolfgang Berensfreise ma krew Księżniczki Marsylii od De Rauw-Sablon, a ojciec od Jefa van Winkela krew Baka 17 od Marcela Aelbrechta. W 2014r. Leszek Brzeziecki zakupił kolejne gołębie od Gabiego Vandenabeele, dzieci Rudy'ego oraz syna Jasona. W najbliższym czasie wybiera się znów do Dirka van Dycka, gdzie będzie odbierał zamówione gołębie. Marcin Kręc posiada także pojedyncze gołębie z zaprzyjaźnionych hodowli, od Wojciech Oćwieja z Gdańska czy też Janusza Wojtasika z Ostrzeszowa. Łączenie w pary Łączenie w pary zarówno gołębi rozpłodowych jak i lotników odbywa się pod koniec listopada. Jest ono poprzedzone dwoma-trzema parowaniami wstępnymi (do dwóch dni). W tym samym czasie zaczyna się dodatkowe doświetlanie gołębnika, które trwa aż do wiosny. Światło świeci się nieprzerwanie od godziny 5 rano do godziny 20. Jajka po lotnikach są usuwane, w ich miejsce podkłada się jajka z rozpłodu. Wychowuje się więc wyłącznie młódki po samcach z gołębnika rozpłodowego. Młode z dwóch zimowych lęgów zostają w hodowli, natomiast te wiosenne są oddawane, bądź sprzedawane. Zimowe młode odstawiane są pod koniec stycznia. W tym momencie w gołębniku dorosłych lotników dokonuje się ważna zmiana w systemie karmienia. Wprowadzane jest indywidualne karmienie w celach, które trwa aż do końca sezonu lotowego. Jest to bardzo ważny element przywiązania lotników do gołębnika i automatycznie motywacji do szybkiego powrotu z każdego lotu. Warto podkreślić, że to dzieki posiadaniu małego stada Marcin Kręc może bez większych nakładów pracy stosować indywidualne karmienie. Jak podkreśla Marcin Kręc, stawia on na jakość a nie na ilość. Twierdzi, że jak 10-15 gołębi nie będzie osiągało oczekiwanych wyników, to większa liczba ptaków w stadzie wcale tego nie zmieni. Z reguły karmienie odbywa się gotowymi karmami tzw. z worka, a więc bez domieszek. Wyjątek stanowi jęczmień, który bywa dodawany, szczególnie młodym ptakom. Stosuje się tu karmy polskich producentów i w zależności od cyklu życia gołębi stosuje się karmę rozpłodową, lotową, super dietę, lekkostrawną czy pierzeniową. Jeżeli chodzi o dodatkowe suplementy diety, to w dużej mierze stawia się tu na produkty naturalne, niejednokrotnie przygotowywane we własnym zakresie. Są to ocet jabłkowy z białą cebulą i czosnkiem, drożdże, olejek czosnkowy, propolis. Dodatkowo na karmę podaje się probiotyki lub Eukaliptusan Fresh z firmy Patron. Z innych produktów, Marcin Kręc szczególnie poleca te marki Belgica De Weerd. Z obawy przed wciąż szeroko dostępnymi na polskim rynku podróbkami produktów tej marki, przed minionym sezonem, Marcin wspólnie z kilkoma kolegami z oddziału zamówił większą ilość produktów bezpośrednio z Holandii z mieszczącej się w Bredzie firmy Henka De Weerda. (Od redakcji: nie ma potrzeby fatygować się z zamówieniami z Holandii. Polecamy zakupy u sprawdzonych, oficjalnych polskich przedstawicieli wspomnianej marki, czyli u braci Sławek z firmy z Prudnika. Wspomniani panowie posiadają certyfikat oryginalności sprzedawanych przez siebie produktów oraz wykonują kawał dobrej pracy w związku z tępieniem i piętnowaniem nieuczciwych sprzedawców oferujących podrobiony towar.) W tej hodowli nie ma ściśle określonego programu żywieniowego. Hodowca, znając swoje ptaki sam decyduje, co i kiedy podać. Nie trzyma się sztywno ściśle określonych ram. Co warte jest zaznaczenia, zarówno żywienie jak i suplementacja jest identyczna w całym gołębniku, czyli ptaki rozpłodowe dostają to samo co lotniki. Motywacja Z uwagi na fakt, że spośród gołębi dorosłych lotowane są wyłącznie samce, praca z nimi w głównej mierze opiera się na częstych wywózkach oraz odpowiedniej motywacji. Kolega Marcin opowiadając nam o znanych sobie metodach motywacji przyznał, że ze względu na szybkie zakończenie rywalizacji (po piątym locie), nie zdążył wprowadzić w życie wszystkich sposobów motywacji zakładanych przed sezonem. Mimo to postaramy się je Wam wymienić. Oto one: 1. pokazywanie partnerów przed koszowaniem, 2. wkładanie misek lęgowych do cel, 3. rozsypywanie słomy na podłodze, 4. umieszczanie luster w celach, 5. wpuszczanie obcych samców (najczęściej z gołębnika rozpłodowego), 6. włożenie samców do klatki umieszczonej na podłodze, a następnie wpuszczenie samic. Oczywiście nie stosuje się wszystkich sposobów jednocześnie w danym tygodniu. Znając i obserwując swoje gołębie wybiera się odpowiednie metody, które stosuje się przed konkretnym lotem. Chodzi o wprowadzenie różnorodności do hodowli. Nawet najlepszy sposób motywacji, stosowany co tydzień, prowadzi do monotonii i spadku jej skuteczności. Po sezonie Po zakończonym sezonie, lotniki przechodzą kurację przeciwko trichomonadozie i kokcydiozie oraz łączone są w pary. Wychowują po jednym młodym, po czym są rozdzielane, aby spokojnie przejść okres pierzenia. Podczas tego czasu podawana jest dobra karma pierzeniowa, odpowiednie preparaty witaminowe oraz przeprowadza się częste kąpiele. {imageshow sl=13 sc=5 /} Gołębie młode Zaczynając wątek gołębi młodych, to zapytany przez nas Marcin Kręc odpowiedział, że nie widzi większej różnicy w wynikach gołębi z zimowego lęgu i wczesnego lęgu wiosennego. Jednak po chwili zastanowienia stwierdził, że zimowe młódki spisują się nieco lepiej. Być może dlatego, że są starsze, dojrzalsze, lepiej zbudowane i upierzone. Zauważył również, że ptaki z zimowego lęgu znacznie lepiej znoszą przedsezonową chorobę młodych. Lotowanie młodymi w tym roku odbywa się na tych samym zasadach co rok temu, a więc metodą wdowieństwa. Zimowe młode w połowie roku rozpoczynają łączyć się w pary. Dochodzi nawet do składania jajek przez młode samice. Aby temu zapobiec najczęściej w lipcu młode samice oddzielane są od młodych samców. Od tego momentu młódki traktowane są jak wdowce. Widzą się tylko po przylocie ze wspólnych oblotów. Z odsadzeniem młodych od rodziców nie spieszy się. Nasz hodowca czeka, aż młode dobrze podrosną, szczególnie, że jest to okres zimowy. Po odsadzeniu kontynuowane jest karmienie tą sama karmą co dostawały u rodziców, z tą różnicą, że unika się dużej ilości nasion strączkowych. Posiłki podawane są dwa razy dziennie w ilości „do oporu”. Porcjowanie zaczyna się w momencie rozpoczęcia kontrolowanych oblotów. Wtedy wprowadzana jest dyscyplina żywieniowa. Wtedy przygotowana porcja to taka ilość, która z reguły wyjadana jest do końca. Suplementy pojawiają się w momencie, gdy młode zaczynają już dobrze jeść i wyjadają karmę. Należą do nich podobne dodatki jak u gołębi dorosłych, czyli ocet jabłkowy z białą cebulą i czosnkiem, drożdże, olejek czosnkowy, propolis. Dodatkowo podaje się probiotyki, Eukaliptusan Fresh (Parton), Belgasol (Belgica De Weerd), czy oregano w proszku lub płynie. Obloty i treningi Pierwsze obloty uzależnione są od pogody. Z reguły w marcu ptaki wypuszczane są pod wolierę, a gdy aura pozwoli, to zaczynają się pierwsze wolne obloty. Trwają one do początku czerwca. Później wprowadzana jest dyscyplina i obloty stają się kontrolowane, tzn. musi to być aktywny lot zakończony szybkim wejściem do gołębnika. W ten sposób odbywają się one dwa razy dziennie, rano i po południu. Po miesiącu regularnych i kontrolowanych oblotów zaczynają się pierwsze wywózki. Wywózki są bardzo częste. Przed sezonem gołębie wywożone są około 30 razy. Pierwsze wypuszczenie ma tradycyjnie miejsce z drugiej strony elektrowni Adamów, czyli około kilometra od gołębników. Kolejne z punktu oddalonego o około cztery kilometry, usytuowanego na górce, dzięki czemu łatwo jest zobaczyć kominy elektrowni. Dystans systematycznie ulega wydłużeniu, do około 50 km. Jeżeli zauważalne jest słabe odejście z danego punktu, następna wywózka jest z tego samo miejsca. Maksymalna odległość na jaką zostały wywiezione ptaki w 2014r. to około 80 kilometrów. W trakcie sezonu kontynuuje się wywózki. Bardzo często odbywają się one... nawet w dniu koszowania, z odległości około 20 km. Wywózki w większości przypadków mają miejsce z rana. Jednak niejednokrotnie były prowadzone po południu, na około dwie godziny przed zachodem słońca. Wówczas dystans wynosi około 20 km i trening służył głównie pracy nad szybkością. Jak podkreśla Marcin Kręc, wieczorne powroty mają zdecydowanie inny charakter niż te poranne. Gołębie lecą szybciej, na niższym pułapie, widać, że spieszy im się do domu przed zachodem słońca. Jak wyznał nam bohater naszego tekstu, praktycznie nie gubi on gołębi młodych podczas oblotów i prywatnych wywózek przed sezonem. Pojedyncze osobniki giną zazwyczaj dopiero podczas lotów konkursowych. Podejrzewamy, że wpływ na niski poziom strat w tej hodowli może mieć usytuowanie gołębników, które znajdują się na działce, które jest w bezpośrednim towarzystwie elektrowni Adamów, leżącej około trzech kilometrów od Turku. Dzięki czemu ptaki mają bardzo charakterystyczny punkt odniesienia w postaci ogromnych kominów (chłodni kominowych) widzianych przez gołębie zapewne z bardzo dużej odległości. Zdrowie Temat zdrowia gołębi młodych chcielibyśmy zacząć omawiać podobnie jak kwestię karmienia. Od momentu odsadzenia. Przez pierwsze trzy tygodnie odsadzone młódki nie dostają nic. Następnie przez 3-4 dni odstają środki na trichomonadozę. Następnie w maju gołębie są dwukrotnie (w odstępie dwóch tygodni) odrobaczane oraz szczepione Salmovirem przeciwko salmonelozie i paramyksowirozie. W czerwcu następuje kolejne szczepienie. Tym razem przeciwko ospie. Jeżeli w przed sezonem gołębie zachorują na chorobę młodych przeprowadza się kurację podając równocześnie środki na karmę i na wodę. Jak wspominaliśmy, Marcin Kręc zauważa różnicę w radzeniu sobie z objawami choroby młodych u gołębi zimowych i wiosennych. Te pierwsze, starsze znoszą chorobę lepiej i szybciej wracają do formy. Chcielibyśmy jeszcze wspomnieć o higienie w gołębniku. Prezentowana hodowla potwierdza, że jest to temat istotny i niezmiernie ważny. Gołębniki sprzątane są praktycznie codziennie. Podłoga zmiatana jest codziennie, natomiast cele co drugi dzień, a generalne porządki odbywają się kilka razy w roku. Jeden z końcowych akapitów naszego materiału tradycyjnie poświęcamy tematowi selekcji. Ze względu na małą hodowlę Marcin Kręc nie ma z nią wielkiego problemu. Jeżeli chodzi o gołębie młode, to zazwyczaj sprzedaje nadmiarowe sztuki. Dorosłe są sprzedawane bądź likwidowane. Najważniejsze kryterium to oczywiście osiągane wyniki. W tym sezonie do sezonu zgłoszona została jedna drużyna młodych gołębi, a partnerką Marcina w tandemie została najmłodsza córka Oliwia. Wspólnie ustalili, że tata odpowiedzialny jest za samiczki, natomiast córka opiekuje się samczykami. Dziewczynka bardzo chętnie pomaga w pracach w gołębniku, sypie karmę, nosi poidła... ogólnie garnie się do gołębi od małego. Zapowiada się więc wewnętrzna rywalizacja w rodzinie Kręców. Jako instytucja szczególnie propagująca udział młodych hodowców w życiu związku, trzymamy kciuki za Oliwię i wierzymy, że pokona tatę w ich rodzinnych zawodach. Na koniec chcielibyśmy wspomnieć o niecodziennym i bardzo miłym geście oddziałowych kolegów Marcina Kręca. Otóż po zeszłorocznym odrzuceniu jego wyników, zorganizowali dla niego przyjęcie oraz ufundowali duży puchar z plakietką „Mistrz Polski w lotach gołębi młodych”. Nasz hodowca z radością o tym wspomina i korzystając z okazji, jeszcze raz składa im wszystkim serdeczne podziękowania. Artykuł z Poradnika Hodowcy nr 9/2015.
najlepsi hodowcy gołębi pocztowych w belgii